W marcu żeglarze z Whitby pod wodzą ethel Seasige ruszają na Doggerbank, na połów śledzi. Matiasy dostarczane są do portu Gent, tak by pobożni flamandzcy sukiennicy mogli pożywić się w okresie postu. W miejsce brudnych beczek ze śledziem, ładuję się bele sukna i żegluje z nimi na wschód do wielkich portów w Danzig, Rozłogii czy Nowygorod. Pomorzanie, Prusowie czy Rusowie cierpią na brak srebra, lecz płacą bursztynem. Lekkie knarry, wypełnione drogocenną żywicą i miodami radośnie ruszają z wiatrem na zachód, aż do Al-Lixbona, gdzie za egzotyczne towary arabscy emirowie płacą czystym srebrem. Szczęśliwa załoga wraca późną jesienią do domów, tuż przed jesiennymi sztormami. Zimą łodzie i ludzie szykują się na ową wiosenną podróż.
Sasi nie są wojownikami, lecz by pływać wśród fryzyjskich piratów, bałtyckich chąśników czy galickich korsarzy, trzeba umieć trzymać broń ostrym końcem w stronę wroga.
Ethel Seasige i jego trzy knary: Urd, Wedanda oraz Skuld nie raz toczyli morskie bitwy i umieją sobie z nimi radzić.
Frakcja: AngloSasi
Wódz: Ethel Seasige
Wyznanie: chrześcijanie
.png)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz